Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Mieszkańcy zadecydowali

Znamy wstępne wyniki wyborów - mieszkańcy oczekują współpracy w Radzie Miejskiej i realizacji Umowy Wyborczej JMM i PiS.  Te wybory dotyczyły codziennych i bliskich wszystkim spraw. Mieszkańcy swoim wyborem zakończyli definitywnie konflikt trwający od ponad roku w Radzie Miejskiej. Ugrupowania popierające Prezydenta Silberta zdobyły zdecydowaną większość – 14 do 9 mandatów. Co prawda konieczna jest druga tura w wyborach prezydenckich, ale po agresywnej kampanii oponentów, 46 proc. osiągnięte przez prezydenta Silberta jest bardzo dobrym wynikiem. Ponad 20 procent  wyższym niż poparcie jakie ma kandydat Platformy Obywatelskiej.

Drodzy Państwo! Szanowni Mieszkańcy!

IMG 9778 1600px

Niedziela, 16 listopada, to dla naszego miasta ważny dzień - po raz kolejny w wolnych wyborach wybierzemy prezydenta i radnych. Państwa trafny wybór to zadatek na powodzenie miasta w przyszłości. Bardzo ważne, by był to wybór świadomej, obywatelskiej troski o rozwój Jaworzna.

Spotykając się z Państwem, często słyszę dumę ze zmian, jakich dokonaliśmy w ostatnich latach. Najbardziej zauważają je przyjezdni, którzy odwiedzają nas okazjonalnie. Wielu zazdrości naszych sukcesów. Piszę naszych, bo uważam je za nasze wspólne. To są osiągnięcia Państwa - mieszkańców, miejskich radnych, moich współpracowników i moje osobiste – wszystkich tych, którzy się w jakikolwiek sposób do nich przyczynili lub zaakceptowali.

Sąd orzekł: Śmigielski nielegalny

Paweł Silbert nie złamał prawa mówiąc, że materiały reklamowe Bogusława Śmigielskiego zawieszone są na terenie miasta nielegalnie. Kandydat PO poczuł się urażony słowami Silberta i złożył pozew do sądu. Ten jednak w całości go odrzucił.

Przegrana w sądzie stawia Bogusława Śmigielskiego w niezwykle trudnej sytuacji. Bez wątpienia liczył on bowiem, że Paweł Silbert nie zdoła dowieść, że materiały wyborcze kandydata PO zwieszone są na ulicznych latarniach niezgodnie z prawem. Ewentualna wygrana na tym polu byłaby dla Śmigielskiego prawdziwym „zastrzykiem energii” na kilka dni przed głosowaniem. Rozczarowanie wśród sztabowców Platformy musi być zatem ogromne. Śmigielski żądał od prezydenta przeprosin, sprostowania i wpłaty 10 tys. zł na cele charytatywne. Sąd jednak – bez żadnych wątpliwości – w całości oddalił jego pozew.